Jesteś tutaj

Lato... owady... moskitiery!!

moskitiery

Moja przygoda z owadami prawdziwie zaczęła się dwa lata temu, gdy przeprowadziliśmy się z betonowego miasta do przepięknej, pachnącej łąkami i lasem, niewielkiej miejscowości, do przepięknego domu wyposażonego w markizy na tarasie. 
Przygoda??  Raczej walka i to na śmierć!
Brzęczenie, pieczenie, swędzenie a na następny dzień okropne ślady po ugryzieniach.
I zaczęło się przeszukiwanie sieci, by znaleźć najlepszy sposób na pozbycie się moich niewielkich ale jakże dokuczliwych wrogów.
Czytałam o świecach zapachowych - kupiłam - pachniało pięknie, ale spodobało się też moim niechcianym lokatorom.
Czytałam o elektrycznych repelentach - kupiłam - działały! Ale teściowa codziennie informowała mnie o ich szkodliwym działaniu na zdrowie, na dzieci itd..
Czytałam o cebuli, czosnku, selerze - ale ich zapach w upalny wieczór...
Po wielu przegranych bitwach w końcu nadszedł czas na wypowiedzenie wojny- ale to nie ja byłam jej zwycięskim generałem. To mój cudowny Mąż, bez zgłębiania się w temat świec, sprayów, czosnku itp. zamówił na nasze okna moskitiery! A jakie one ładne, a jaki wybór, a jakie skuteczne! Firma zakładajaca moskitiery wszystko wymierzyła, założyła. A ja cieszę się spokojnym snem i świeżym powietrzem, bo przez malutkie oczka moich nowoczesnych moskitier nie przeciśnie się nawet najmniejszy owad :)

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Udowodnij, że jesteś człowiekiem.
Image CAPTCHA
Podaj znaki jakie widzisz na obrazku.